Dawno nie wrzucałem tu jakichś fot “spacerowych” konkretniejszych, więc macie.
Foty ze spaceru. A nawet dwóch. Dzienne i nocne.
Ędżoj.












Ostatnie, to kolorowe, z dedykacją dla K., bo prosiła, żeby go nie czerniobielić, bo podoba się jej takie, jakie jest. I że lubi to połączenie kolorów.