Tańczący z Zoomami

2008 maj 30
by photomarcin

Tak.

Stało się.

Ja, M., zaprzysięgły zwolennik obiektywów stałoogniskowych, spędziłem 2h używając wyłącznie dwóch zoomów. I to z AF! Powinienem teraz pójść na kolanach do najbliższej bazyliki i paść krzyżem pod ołtarzem, żeby odpokutować ten grzech.

A fotografowałem Gdańsk. Tym razem nie obiekty, miejsca, ale starałem się dostrzec to, co żyje, rusza się. Ludzi, psy, gołębie.

Nie jestem jeszcze tak dobry w tym, jak np. H. Cartier-Bresson. Ale zwróćcie uwagę na słowo “jeszcze”. Zostało ono użyte świadomie.

Jak bym używał stałek, to byłoby lepiej.

Zdecydowanie.

No comments yet

Leave a Reply

Note: You can use basic XHTML in your comments. Your email address will never be published.

Subscribe to this comment feed via RSS