Przemyślenia o 1 nad ranem.

2008 październik 6
by photomarcin

Czyli M. ma ochotę “popierdolić od rzeczy”.

Czasem tak bywa, że człowiek stwierdza, że jeśli nie wypije piwa dobrego, to nie da rady nic zrobić.

Nie mylcie tego z alkoholizmem, bo to dwie różne sprawy. Tu chodzi bardziej o strasznie mocną “ochotę na”, niż przymus.

Więc M. teraz siedzi na krześle, rozparty jak turecki basza na tronie, sączy lekko piwko z puszki (bo komu sie chce przelewać piwo do kufla o 1 w nocy?!) i słucha Pink Floydów. Jednym słowem – odpoczywa.

Na gg wystawiony opis zachęcający do odezwania się do mnie. Rzadkość.

Mało efektywna, biorąc pod uwagę porę. Wszyscy już śpią i mają mnie w poważaniu.

I trudno się dziwić. Jest 1 w nocy. Też bym spał, gdybym nie był mną.

A tak, to piję piwo. Bez rewelacji – zwykłe Tyskie.

I wiecie co? Lepiej mi. Luźniej, lżej.

Fajnie jest, w gruncie rzeczy.

Cicho, nie licząc “The great gig in the sky” w słuchawkach. Spokojnie.

Odmiennie od tego, co ostatnio mamy na codzień.

W ogóle, sobie przypomniałem, że moje wpisy powinny nie mieć tytułu od paru dni. Kij tam.

W sumie, to kończę, K. śpi za mną i trzeba będzie niedługo do niej dołączyć. Od 5 jestem na nogach i trochę zaczynam czuć zmęczenie.

Jedna odpowiedź
  1. 2008 październik 9
    asia permalink

    web-przytul. nie zagladalam tu od dluzszego czasu (z racji problemow z netem) wiec nie bylam na biezaco..
    bedzie lepiej, powoli, ale bedzie. (bo kurwa musi byc i juz!)

Comments are closed for this entry.