Tak właśnie mija nas…

2008 listopad 18

…tak właśnie mija nas czas!

Mija nas, oj mija.

Wszystko płynie, pantarej i hej-hop.

Jestem w trakcie procesu udowadniania, że godzien byłem zwolnienia mnie z zajęć z j. angielskiego.

W trakcie procesu udowadniania, że godzien byłem zwolnienia mnie z zajęć z j. angielskiego, powstają teksty takie, jak ten:

Przez całe ostatnie dziesięciolecie w USA mówiono o potrzebie wprowadzenia zmian w systemie opieki nad dziećmi. Obecna tura reform w tej kwestii zakłada nie tylko zmianę kierunku działań struktur socjalnych, ale również zmianę podejścia do pojęć dzieciństwa i dziecięcych potrzeb. Używając przykładów z pewnego projektu demonstracyjnego, przedstawiającego system opieki „zaciśnięty” wokół odbiorcy, niejako się do niego dostosowujący. Moim zdaniem te nowe metody traktują dziecko jako istotę złożoną, w przeciwieństwie do systemów panujących obecnie, gdzie rozwój dziecka jest procesem liniowym, podzielonym na etapy i zorientowanym na osiągnięcie określonego efektu.”

I nie, wcale mi się to nie podoba. Bo takiego tekstu mam do przerobienia jeszcze 20 stron. Kurwa.

W sumie miałem plan tu napisać co nieco. Pomarudzić nieco, że czuję się olewany przez wszystkich potencjalnych pracodawców, łącznie z agencją Edytor, która stwierdziła, że jest chętna ze mną współpracować, po czym olała mnie ciepłym moczem. Jak zwykle. Przywykłem.

I nikt nie traktuje mnie poważnie. Nikt. Kurde. Denerwujące to jest.

Dziękujemy Anonimowej Menadżerce KFC Matarnia za powiedzenie kilku Miłych Słów o mnie Asi Żukowskiej z KFC Galeria Kazimierz.